Prosument, czyli kto? Nowa definicja w nowelizacji ustawy o OZE

Często w kontekście mowy o produkcji energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii słyszymy o „prosumencie”. Według ogólnego rozumienia tego słowa, to ktoś, kto tworzy, a zarazem konsumuje. Czyli taki szewc, który chodzi w butach. Jak to się jednak ma konkretnie do prawa energetycznego? Pod koniec czerwca 2019 roku dokonano sporej nowelizacji ustawy o OZE. Tam między innymi poszerzono definicję tego terminu. Co więc on dokładnie oznacza i dlaczego wprowadzone zmiany są tak istotne?

Prosument – kim jest?

Sama definicja słowa “prosument” jest syntezą dwóch pojęć: “producenta” i “konsumenta”, czyli osoby, która jest zaangażowana w proces tworzenia danego produktu i  jednocześnie jego konsumpcję. Dotyczy to nie tylko produktów, ale również usług. W kontekście produkcji energii elektrycznej z OZE prosument dotychczas definiowany był jako odbiorca końcowy, który dokonuje zakupu energii elektrycznej, jednocześnie wytwarza ją w swojej mikroinstalacji w celu zużycie jej na własne potrzeby, które nie są związane z wykonywaną działalnością gospodarczą regulowaną Ustawą z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej.

Nowelizacja ustawy o OZE, która weszła w życie pod koniec czerwca 2019 roku zmienia nieco tę definicję.

Prosument to osoba, która wytwarza energię elektryczną z odnawialnych źródeł energii na własne potrzeby za pomocą mikroinstalacji, jednocześnie może ją magazynować i odsprzedawać nadwyżkę do sieci energetycznej. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że w takim przypadku jednak sprzedaż energii nie może być przeważającą częścią działalności gospodarczej. Może się jednak zdarzyć, że prosument w ogóle nie będzie przedsiębiorcą. Na tę okoliczność przewidziano dość wygodny wariant: sprzedaż energii nie będzie traktowana jako działalność gospodarcza.

– Wprowadzono także pakiet prosumencki. Zakłada on, że małe i średnie firmy, spółdzielnie energetyczne gmin wiejskich i wiejsko-miejskich będą mogły wytwarzać energię elektryczną z odnawialnych źródeł energii na zasadach prosumenckich, przy okazji mogąc korzystać z systemu opustów.

Zobacz też: Zalety korzystania z paneli fotowoltaicznych

Doprecyzowane prawo w kwestii prosumentów

W ten sposób wyregulowane prawo wychodzi naprzeciw ludziom przedsiębiorczym i otwartym na nowości, jednak obawiających się przepisów, które (w szerokim ujęciu) potrafią czasem zniechęcić do podejmowania jakichkolwiek nowatorskich działań. Doprecyzowanie prawa w kontekście różnych kwestii związanych z prosumentami sprawia, że korzystanie z mikroinstalacji staje się jeszcze bardziej przejrzyste i opłacalne.

OZE – dlaczego to takie ważne?

Członkowskie kraje Unii Europejskiej, w tym także Polska, objęte są planami energetycznymi. Pierwszy z nich to plan 2020, który zakładał znaczne zmniejszenie udziału w produkcji energii elektrycznej z nieodnawialnych źródeł energii na rzecz określonego procentowo udziału OZE. Polska miała za zadanie wyregulowanie systemu tak, by OZE stanowiły 15% rynku. Postanowiono tym samym zapobiegać skutkom efektu cieplarnianego i degradacji środowiska. Europa, jako kolebka wciąż jeszcze dominującej, zachodniej cywilizacji, pragnie nieść chlubny sztandar, jeśli chodzi o sprzyjanie ekologii.

Niestety, w naszym kraju, ciągle dominuje energia pozyskiwana z tradycyjnego węgla. Pochodząca jeszcze z epoki gierkowskiej infrastruktura działa nieco na zasadzie rozpędu. Przyzwyczailiśmy się do produkowania prądu opartego o zwykłe elektrownie węglowe i stan ten utrzymuje się już wiele dekad, stając się coraz bardziej sprawą polityczną. Dodatkowo surowiec nie zawsze pochodzi od nas, co już podwaja wątpliwości. Procentowy udział odnawialnych źródeł energii, w kontekście polskiego rynku, ciągle nie spełnia ustalonych warunków. Wskaźnik ciągle oscyluje dookoła 17% ogólnego udziału nowatorskich metod w rynku.

Prosument, czyli kto_ Nowa definicja w nowelizacji ustawy o OZE

Fotowoltaika a OZE w Polsce

Fotowoltaika, czyli skrótowe pojęcie oznaczające gałąź energetyki, opartą o wykorzystywanie energii ze słońca, przede wszystkim i najczęściej rozumiana jest jako przydomowy system do wytwarzania prądu. Każdy właściciel domu lub posiadacz wolnej i niezagospodarowanej działki może być również właścicielem takiej przydomowej elektrowni. Opiera się ona głównie o ogniwa fotowoltaiczne, które pobierają światło oraz falownik, które przekształca ową energię na zwyczajny prąd. Taki sam, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni na co dzień. Systemy takie są sprawdzone i dość wydajne. Jedyne co, to trzeba zadbać o to, by instalacja nie znajdowała się w cieniu. Trzeba bowiem zaznaczyć, że działa ona nie tylko w słoneczne, ale również w pochmurne dni.

Głosy wątpliwości, że nie jest to na nasz klimat nie mają większej racji bytu. Nie trzeba bowiem u nas pogody jak we Włoszech, czy w Hiszpanii, byśmy mogli korzystać z tego nowoczesnego odnawialnego źródła energii. Owszem, zbudowanie prywatnej elektrowni wiatrowej czy też wodnej, to już znacznie większe wyzwanie i niekoniecznie współgrające z warunkami panującymi w Polsce. Ale światło słoneczne mamy tu przez większość dni w roku. Nawet jeśli nasza najbliższa gwiazda ukryta jest za chmurami.

Założenie takiej przydomowej elektrowni również nie powinno stanowić większego problemu. Dbamy o naszych klientów kompleksowo, dzięki czemu w szybki oraz bezproblemowy sposób mogą cieszyć się własnym, darmowym prądem. Pamiętajmy- jeśli wyprodukujemy za dużo energii elektrycznej, mamy prawo ją odsprzedać, stając się prosumentami.

Jeśli zainteresował Cię temat fotowoltaiki to zachęcamy do skorzystania z formularza dostępnego na stronie głównej.

Leave a Reply

Your email address will not be published.Required fields are marked *